czwartek, 26 maja 2011

Are you motherfuckers ready For the new shit ?

dzień mamusi . ♥
teraz kupiłam mamie rafaello i zwiędłego słonecznika.
Nie znam się na kwiatach, więc nie miałam pojęcia
dlaczego ma takie opadłe liście . Ale mama nie miała do mnie żalu.
Nawet za Rafaello, z którego zjadła tylko 3 kulki.
No cóz. Uleganie pokusie to moja mocna strona.

aaaaaaa ide z Basią na mtvfestival ! < 3 ,
na koncert i warsztaty taneczne .
5 i 6 sierpnia - bd się działo - ; *

Nie wiem już czy iść do szóstki czy nie . Mam zaledwie 5 dni na wybór,
a moje nazwisko już widnieje na stronie internetowej www.vilogdansk.pl .
Wszyscy mówią że tam jest mega patola , dzielnica nieciekawa...
dzisiaj w szkole o mało się nie poryczałam. Wyszłam sb na ławke przed szkołę ,
i napisałam Fu... nie wiedziałam jak mam dokończyć. Fun czy Fuck?
u ustało na fuck #.
mieliśmy lekcje z 6 b - nie było tak źle jak się zdawało.
na matematicie z p. Ireną mieliśmy jakieś konstrukcje geometryczne.
Ja i Ala siedziemy sb w ławce. Ala idzie do tablicy żeby narysować cos tam. . . nie pamiętam co.
Nagle patrzę, a obok mnie siedzi Marcin . ; d
Zaczął pisac ali po zeszycie jakieś bzduty , zapytał sie mnie czy notujemy i takie tam.
Nagle cała klasa zaczęła sie śmiać, nie wiem z czego,
bo miałam status "niewidoczny ".
Usłyszałam tylko głos pani
"Jeszcze raz przypomnę jak używa się cyrkla" podchodząc do Alicji.
juz było wiadomo o co chodzi . ; pp
Myślałam że zaraz umre ze śmiechuu .
Jak Ala przyszła, to siedzieliśmy w trójke w ławce.
A facetka nic na to  . xd
Na polskim mieliśmy ' fuxa ' bo trafiliśmy na pisanie wypracowania.
Były dwa tematy:
-Pani róża bla bla.. ( wtf? kto to do cholery pani róza? O.O )
i drugie
podziwiam tą osobę za...
i musieliśmy napisac o kimś. Nie miałam pojęcia
o kim mam napisać 15 linijek i 4 akapity,
więc wybrała Chloe Saunders z książki " wezwanie "
ledwo zdążyłam .
Na angielskim z wczorajszego testu o którym nic nie wiedziałam dostała 5-
nieźle. Pani powiedziała że mam szansę na szóstkę . *o*
ja nie moge. Ja? Szóstkę z Anglika?
- nie no okey. Jeśli mam szanse...
Widać że pani mnie lubi < lizus > .
mam chyba tylko dwie szóstki . ; O , ale spoko .
na godzinie wychowawczej i przyrodzie było całkiem spk.
Wychowawczyni szóstej be mi mówiła coś o tej szkole ,
zdecydowanie jest nastawiona negatywnie na tę szkołe.
Ala zaczęła mi jeszcze dawać " dobre rady " których nienawidze.
NIENAWIDZE kiedy ktoś mi rozkazuje , a tak to wyglądało mniej więcej.
NIENAWIDZE kiedy ktoś mi mówi co się dzieje, jeśli sama o tym dobrze wiem.

Potem z Wika do Galerii po prezent dla mam . Jak już wspomniałam ja kupiłam tylko rafaello ,
bo dwa dni wcześniej w imieniny mamy kupiłam kolie ( pokazywałam ) za cztery dychy.
Rafaello za 10 , kwiatek za 16... 66 zł !! ja pierdziu .

ejj... tak w ogóle to juz nie ma sephory na manhattanie ! Starbucksa zrobili, ale też spoko.
mmm kawa z starbucksa ♥
kupiłam se znów lakier tym razem zielony, dezodorant i róż z jedwabiem i witaminą e.
szczerze mówiąc nie wiem co to znaczy .

W sobote aparatt , a w niedziele kuźnia .

1 komentarz:

  1. spoko zdjęcia ;DD
    nie powiem, masz fajną koszulkę ;)

    zapraszam do mnie ; avkinafikcje.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń