emaa .
OSTATNI DZIEŃ SZKOŁY PODSTAWOWEJ MINĄŁ ZAJEBIŚCIE ! <3
Najpierw poszłam z wiką na kiermasz , i sprzedałam ksiazke od matmy ktora byla w mega tragicznym stanie za 6 zł. , od przyrody za 8 i od histy chyba tez 8 . ;d
noii do McDonald. oczywiscie z buta.
zamowilam sb McWrapa i Krążki ziemniaczane . <3
bk, bo wygrałam 2 małe napoje ! xd
jeden dałam mikołajowi bo wika miala .
Czailismy sie na NASZA WINDE !
jakies dziewczyny nam zajely . ; <
No trudno. Nie dawały Maluszkom zjerzdzac , i te sie zaczely na nie skarzyc.
z Wika w duchu sie modlilysmy , zeby ta babia zareagowała , ale ona tylko powieedziała ' chodzcie , idziemy ' -,-
no cooz. Musiałyśmy nacieszyc sie dzikimi wróblami ktore ciągle dokarmiałyśmy frytkami/krążkami ziemniacznymi.
japierdziele , jak one sie na to rzucały ! ; d
Jeden raz wydał taki dziwny dzwiek.
ptm Mikołaj robił foty motorów < zieew >
No i z Wi,ka wymyslilysmy ze pojdziemy sb do Alfy ! ; DD
oczywiscie z Mikołajem nie mozna bylo siedziec w sklepie dluzej niz 5 minut. -,-'
ale przymierzalismy fajne innaczej okulary dzieciece. Takie... obojnacze.
wgl. . . ile przecen jest ! < 33
musze sie na zakupy wybrac.
Wezlismy sb do kukartki , gdzie Mikołaj oglądając medal Złamał go, zrzucając je na ziemie . ; dd
wgl , to spotkalismy Sandre z kolezankami...
a w Empiku Kasie ze swoja młodsza siostrą wybierające prezent dla swojego taty.
AjĆĆĆ widziałam taką słiit gazetkĘ z Justinkiem moim kochanym!! ;*;*;*;*;*
.
Poszlismy dolodziarni , gdzie byla taka mila pani , i pozwolila nam skosztowac na łyzeczce lodow . ! ; DD
chciałam wziąśc takie ochydne... tzn wyglądały fajnie takie niebieskie...
ale jak je sprobowalam , to okazolo sie ze jest to polączenie miętowej gumy do żucia z Bananem i kilogramem cukru.
Jednym slowem FUJ !
wzielam czekoladowe i cytrynowe . < 3
znpwu poszlismy do Maca , tym razem z Kasią i Jagnną . ( jej siostrą )
zamówiłam shake'a , i wygralam ciestec zko jabłkowe ! < 33
; D
Szczescie miałam tego dnia .
Oczywiście weszliśmy do WINDY , boj uż nie było nikogo.
Zreszta... nawet gdyby ktos byl , i tak bysmy wezzli pewnie... ; p
Wyszło na to , Że Jagna jest moją żoną , Mikolaj i Kasia dziecmi a wika wnuczką.
ja do Kasi -
- Córciu , jak ty wychowałaś swojego syna?
- Ale to jest twoj syn.
- zrobilam malego poker fejsa , i zaczelismy sie smiac . ; DD
dalej? Nic chyba nie robiliśmy.
ZNOWU Poszlismy do Wiki i Marcina.
pff , my niedługo tam zamieszkamy .
cytat dnia :
- no , przemek? Jakis chlopczyk w McDonalds gadał przez telefon.
- nie , Mietek ! - odezwał sie Mikołaj.
Cya .
Mietek na dole ! *-*
Windaa ! ; 33
podglądujemy Wałese ? xd
Ja chce mieszkac na Ul. Kubusia Puchatka ! ;<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz